Zaczęła się jesień, a wraz z nią sezon na infekcje. W okresie obniżonej odporności warto zwrócić szczególną uwagę na naszą dietę. Nie wiem, czy też tak masz, ale ja za każdym razem, gdy temperatury spadają poniżej 15 stopni, zaczynam mieć ochotę na kaloryczne i często bardzo niezdrowe jedzenie, w tym słodycze. Warzywne i lekkie dania odchodzą w niepamięć. I chociaż jesienią jest pełno wspaniałych sezonowych warzyw i owoców, to paradoksalnie jem ich znacznie mniej, niż latem. Ta zmiana diety jest bardzo naturalnym odruchem, w końcu przed nami zima, potrzebujemy więcej energii. Jednak musimy pamiętać o zdrowych nawykach. A najlepszym nawykiem jesienią powinno być włączenie do diety kiszonek. Dlaczego warto je jeść? 


Kiszonki na zdrowie

Każda choroba tak naprawdę ma swój początek w jelitach. Gdy nasza naturalna flora bakteryjna zostanie zaburzona, dochodzi do osłabienia naszego systemu obronnego, czyli odporności. W takim momencie, każdy wirus, czy bakteria może w łatwy sposób wywołać chorobę. Aby temu zapobiegać, powinniśmy włączyć do diety produkty, które o naszą florę bakteryjną dbają. Kiszonki utrzymują odpowiedni poziom dobroczynnych bakterii w jelitach i wzmacniają nasz układ odpornościowy. Ale to nie wszystko, bo regularne spożywanie fermentowanych produktów zapobiega powstawaniu stanów zapalnych w jelitach, a co za tym idzie, chroni nas przed przewlekłymi chorobami, takimi jak cukrzyca, nowotwory czy choroby serca.

Kiszonki wspierają układ pokarmowy

Zaparcia, wzdęcia, problemy trawienne, takie dolegliwości powinny minąć, gdy do diety włączysz kiszone produkty. Powstający w procesie fermentacji kwas mlekowy równoważy naszą mikroflorę i wspomaga perystaltykę jelit. Praca naszego układu pokarmowego zostaje uregulowana, a jego zdolność wchłaniania witamin i składników odżywczych z pokarmu zwiększa się.

Zobacz jeszcze: Jak wzmocnić swoją odporność?

 

Kiszonki są lekkostrawne i mają mało kalorii

Włączenie do diety fermentowanych warzyw nie tylko przyczyni się do lepszego trawienia, ale i lepszej figury. I to nie tylko za sprawą zniwelowania wzdęć. Ich kwaśny smak zmniejsza apetyt na słodycze. Do tego kiszonki są niskokaloryczne i można zajadać się nimi do woli. Duża zawartość wody skutecznie gasi pragnienie, więc łatwiej będzie nam zrezygnować ze słodzonych napojów, czy soków.
 

Jedzenie kiszonek wpływa pozytywnie na mózg i nastrój

To kolejny wspaniały powód, by sięgnąć po kiszonki. Udowodniono, że stymulują one funkcję neuronów! Produkcja neurotransmiterów jest uzależniona od miliardów „dobrych” bakterii, które tworzą mikrobiom jelitowy. Bakterie te aktywują szlaki nerwowe, które przemieszczają się bezpośrednio między jelitem a mózgiem. Najnowsze badania pokazują, że mikrobiom jelitowy ma istotny wpływ na rozwój mózgu, nasze zachowanie oraz… zdrowie psychiczne. Zaburzona flora bakteryjna powiązana jest między innymi z chorobą Alzheimera. Co więcej, aż 95% hormonu szczęścia – serotoniny – produkowana jest właśnie w jelitach! Więc nasz nastrój jest ściśle powiązany ze stanem naszych jelit.

Nie tylko ogórki i kapusta

Kiszonki kojarzą nam się głównie z ogórkami i kapustą, ale kisić można w zasadzie wszystko: pomidory, rzodkiewkę, marchew, kalafior, paprykę, cukinię i wiele, wiele innych. Kiszonki możemy również przygotować z owoców: jabłka, śliwki, cytryny - mogą zaskoczyć Cię swoim niesamowitym smakiem. 

Warto jeszcze wspomnieć o sokach z kiszonych warzyw. Szczególnie polecamy:

 

Z uwagi na tak dobroczynne właściwości produktów fermentowanych, można śmiało stwierdzić, że są to nasze domowe superfoods. A ich wykonanie jest bardzo proste i tanie. Dlatego już dziś sięgnij po te naturalne suplementy na odporność i dobre samopoczucie :)